Świadomy rozwój – Czy można poprawić stan własnego mózgu?

13 listopada 2024

Umysł i emocje

Czy można poprawić stan własnego mózgu

Możesz usłyszeć dziesięć miłych rzeczy na swój temat.


„Świetnie sobie poradziłaś.”
„Dobrze wyglądasz.”
„Naprawdę można na Tobie polegać.”
„Zrobiłaś kawał dobrej roboty.”
A potem ktoś rzuci jedno:
„Mogłaś zrobić to lepiej.”


I zgadnij, które zdanie przypomni Ci się wieczorem pod prysznicem? 
To nie przypadek. Nasz mózg ma naturalną tendencję do zwracania większej uwagi na informacje negatywne niż pozytywne. W psychologii mówi się o negativity bias — tendencji negatywności.
Z perspektywy ewolucyjnej miało to sporo sensu. Dla naszych przodków ważniejsze było zapamiętanie potencjalnego zagrożenia niż tego, co było po prostu przyjemne.
Mózg miał przede wszystkim pomagać nam przetrwać, a nie dbać o nasze dobre samopoczucie.

Problem w tym, że dzisiaj „zagrożeniem” może stać się nie drapieżnik czający się za krzakiem, ale…

nieprzyjemny komentarz,
mina szefa,
brak odpowiedzi na wiadomość,
krytyczna uwaga bliskiej osoby
albo jedno zdanie usłyszane wiele lat temu.

I właśnie dlatego możemy dostać mnóstwo pozytywnych informacji zwrotnych, a później godzinami analizować tę jedną negatywną.
A co, jeśli krytyka nie pojawia się od czasu do czasu, tylko staje się codziennością?

Czasami słyszymy:
„Ja tylko mówię prawdę.”
„Taka już jestem — szczera.”
„Gdyby mi nie zależało, nic bym nie mówił.”
„Nie można ci już nic powiedzieć?”

Tylko że szczerość i ciągłe krytykowanie to nie to samo. Szczerość może być trudna, ale pozostawia przestrzeń na szacunek. Można powiedzieć komuś coś niewygodnego bez podważania jego wartości.

Jeżeli natomiast przez długi czas słyszysz przede wszystkim, co robisz źle, jak wyglądasz nie tak, czego znowu nie dopilnowałaś, w czym jesteś niewystarczająca albo co powinnaś w sobie zmienić — z czasem możesz zacząć patrzeć na siebie oczami osoby, która Cię krytykuje.

I wtedy dzieje się coś bardzo ważnego.
Człowiek zaczyna wątpić we własną ocenę siebie.
Częściej się tłumaczy.
Sprawdza, czy na pewno zrobił wszystko dobrze. Boi się popełnić błąd. Przestaje cieszyć się z sukcesów, bo od razu szuka w nich niedoskonałości. A czasem zaczyna myśleć:

„Może rzeczywiście ze mną jest coś nie tak?”
Dlatego warto pamiętać:
Nie każda wypowiedziana „prawda” jest konstruktywną informacją zwrotną.
Szczerość mówi:
„Chcę Ci powiedzieć, co czuję i czego potrzebuję.”
Krytyka wymierzona w człowieka mówi:
„Chcę Ci powiedzieć, co jest z Tobą nie tak.”

To ogromna różnica.
A co możemy zrobić z własną tendencją do zapamiętywania tego, co negatywne?
Zacząć świadomie zauważać również to, co dobre. Nie odpowiadać automatycznie na komplement:

„Eee, bez przesady”.
Nie umniejszać sukcesu:
„Każdy by to zrobił”.
Nie tłumaczyć:
„Po prostu miałam szczęście”.
Spróbuj czasem odpowiedzieć tylko:
„Dziękuję.”

I naprawdę pozwolić sobie przyjąć to, co właśnie usłyszałaś.
Bo skoro nasz mózg ma wyjątkowy talent do kolekcjonowania krytycznych uwag, czasem trzeba mu świadomie pomóc stworzyć również kolekcję dowodów na to, że jesteśmy wystarczająco dobrzy. 
I może dzisiaj, zamiast przypominać sobie jedną osobę, która powiedziała Ci coś przykrego, warto przypomnieć sobie tych, którzy dostrzegli w Tobie coś dobrego. Nie każda opinia, którą ktoś wypowiada na Twój temat, musi stać się Twoją opinią o sobie.

Pozdrawiam Cię

Marta

Blog

Blog Osobisty pozostałe wpisy...

✕

ADRES GABINETU

Al. Solidarności 15A lok.24
25-432 Kielce

MOJE SOCIAL MEDIA

✕

ADRES GABINETU

Al. Solidarności 15A lok.24
25-432 Kielce

MOJE SOCIAL MEDIA